Kategorie artykułów
- Aktualności (30)
- Blog redakcyjny (2)
- Kino i film (21)
- Literatura (3)
- Muzea i galerie (11)
- Muzyka i koncerty (28)
- Restauracje i kawiarnie (1)
- Teatr i Opera (23)
- Wideoteka (3)
- Życie Krakowa (12)
Polecane wydarzenia
Maj 2012 
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Ndz |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Czerwiec 2012
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Ndz |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | ||||
| 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | |
Dzisiejsze wydarzenia
Znajdź nas na facebook.com

Rzut brytyjskim okiem na Polskę
Wystawa Marka Powera „Melodia dwóch pieśni” reklamowana jest jako jedno z największych wydarzeń krakowskiego Miesiąca Fotografii. Ładne, dobrze pomyślane czerwone plakaty skutecznie nas wabią, więc kierujemy swe kroki do Międzynarodowego Centrum Kultury. Wkraczamy do pierwszej sali i … co to za sztuczki! Jak to się stało, że znów znaleźliśmy się na naszych szarych, polskich ulicach?
Gdy uznany brytyjski fotograf otrzymuje misję sfotografowania jednego z nowych państw członkowskich UE w ramach projektu Eurovisions i wybiera Polskę, spodziewamy się zdjęć, na których z urokliwych krakowskich uliczek przenosimy się na warszawskie Stare Miasto. Po drodze zahaczamy o Częstochowę, ewentualnie robimy krótki wypad nad morze lub w góry. Czy rzeczywiście tak się dzieje? Nie tym razem.
Marka Powera nie interesuje monumentalne piękno zabytków czy urok polskich krajobrazów. Jego wystawa to nie zbiór pocztówek, na których wszystko jest nadnaturalnie kolorowe i słoneczne. Power stworzył obraz Polski prawdziwej, tak często brudnej, szarej i zaniedbanej. Bohaterami zdjęć są przede wszystkim miejsca i to takie, które trzymają się z dala od etykietki atrakcji turystycznej. Dziwne konstrukcje i nietypowe obiekty odstające od swojego tła, śmieci, nieużytki, miejscowości z obrzeży mapy, o których istnieniu często słyszymy po raz pierwszy. I gdzieś pomiędzy tym człowiek, czasem jako postać główna, częściej jednak trzecioplanowa. Wszystko uchwycone w swojej bolesnej codzienności.
Power obnaża Polskę, Polaków i tą rzeczywistość, którą najchętniej zasłonilibyśmy przed obiektywem aparatu. To, co widzimy na jego zdjęciach, jest nam doskonale znane, są to jednak rzeczy których nie spodziewaliśmy się w przestrzeni wystawienniczej. Wrażenie, które zostawiają zdjęcia jest proporcjonalnie duże do ich wielkości (format 130 x 102 cm). Oddech możemy złapać gdzieś w połowie wystawy, gdzie znalazło się miejsce dla wcześniejszych, bo z lat 1989-90, fotografii Powera, też z Polską na pierwszym planie. Są to zdjęcia zupełnie odmienne stylistycznie – niewielkie, czarno-białe, urokliwe, choć także z widocznym już zamiłowaniem do szarej codzienności.
Wystawa przeznaczona dla odważnych. W trakcie zwiedzania oczy na pewno nie zajdą nam mgłą z rozmarzenia, nie podniesiemy też dumnie głowy. Mimo to rzecz warta jest zobaczenia, bo pomiędzy tymi fotografiami jesteśmy u siebie.
Pierwotnie artykuł ukazał się w serwisie culturepress.pl, który w listopadzie 2011 przekształcony został w portal kulturawkrakowie.pl.








