Kategorie artykułów
- Aktualności (30)
- Blog redakcyjny (2)
- Kino i film (21)
- Literatura (3)
- Muzea i galerie (11)
- Muzyka i koncerty (28)
- Restauracje i kawiarnie (1)
- Teatr i Opera (23)
- Wideoteka (3)
- Życie Krakowa (12)
Polecane wydarzenia
Maj 2012 
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Ndz |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Czerwiec 2012
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Ndz |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | ||||
| 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | |
Dzisiejsze wydarzenia
Znajdź nas na facebook.com

Sandor Vessanyi znów przemówił
Czy możliwe, by solista Rubika, autor dość popowej płyty „Dziękuję za miłość” i wreszcie wykonawca tytułowej piosenki do „Pokemonów” zaskoczył artystycznym wcieleniem w nietuzinkowym recitalu? To, co zwykle nie udaje się piosenkarzom jednego sezonu, w osobie Janusza Radka znajduje potwierdzenie. Jego popis w „Królowej nocy” przeszedł moje oczekiwania.
Podziwiany za kontratenor i artystyczną osobowość, Janusz Radek właściwie do niedawna nie gościł na szerszej wizji. Oddany raczej niszowym projektom na szerokie medialne wody wypłynął za sprawą ostatniego projektu – płyty „Dziękuję za miłość” – która w ciągu 3 tygodni zyskała status Złotej. Wokalista to jest niewątpliwie nieprzeciętny, ale po samym recitalu nie spodziewałam się wiele. Przesłuchawszy w domu cały program nie bardzo wyobrażałam sobie dobrą jego aranżację. Okazało się jednak, że muzyka wzbogacona o grę aktorską, światła i – przede wszystkim – ludzi, nabiera zupełnie innego blasku. W ten piątkowy wieczór zostałam obdarowana świetnym widowiskiem, uśmiałam się lepiej niż na niejednym kabarecie i odkryłam jednego z niewielu artystów, którzy wyłamują się ze schematu gwiazdy jednego sezonu.
„Królowa nocy” to projekt stworzony przez Łukasza Czuja z myślą o Januszu Radku. Początkowo powstał jedynie utwór „Ja jestem wamp”, do którego odegrania Radek okazał się bezkonkurencyjny. Potem spektakl został rozbudowany, aby zaspokoić talenty artystyczne wokalisty i tak powstał recital nietypowy, z doskonałą oprawą muzyczną i aktorską.
Historia Sandora Vessanyi, mężczyzny zmagającego się z własnym przeznaczeniem, którym jest płeć i ograniczenie jej zmiany, jest zabawą z konwenansami i ramami w jakich zamknięta jest nasza tożsamość. Mamy więc Sandora: kobiecego wampa, grzeczną dziewczynkę, światowego włóczęgę i bywalca nocnych klubów. Mamy błazna i dżentelmena, operową diwę i prostytutkę. A wszystko to rozpływa się w grze świateł, niedopowiedzeń i nagłych zwrotów akcji.
Janusz Radek ma niewątpliwie duży talent. Warsztat wokalny i aktorski przenikają się, tworząc mieszankę wybuchową. Na sali nie milkną brawa przerywane salwami śmiechu. Radek na godzinę zawłaszcza sobie całą publiczność – wszelkie jej myśli, spojrzenia i mimikę. Kobieta przestaje być kobietą – staje się wzbudzającą pożądanie tancerką nocną, mężczyzna przestaje być mężczyzną i staje się uwodzicielem pełnym pierwotnych instynktów. Sandor kuglarz, Sandor młodzieniec – to nie ma znaczenia – chce się go słuchać, oglądać, podziwiać. I przede wszystkim prosić, by nigdy nie kończył.
Co to było? Przedstawienie teatralne? Musical broadwayowski? Zmysłowa opera? A może to był sen i nic się nie wydarzyło? Wyszłam z klubu Alchemia i znalazłam się na starym, żydowskim Kazimierzu, gdzie mogłam odetchnąć wieczornym powietrzem. Zapadł zmrok i rozświetliły się świece ustawione na stolikach wokół placu. A Sandor Vessanyi krążył wąskimi uliczkami śmiejąc się z naszej naiwności.
Pierwotnie artykuł ukazał się w serwisie culturepress.pl, który w listopadzie 2011 przekształcony został w portal kulturawkrakowie.pl.
Powiązane instytucje

Klub Alchemia
Pozostałe dane:
Bilety do nabycia w barze i na stronie www.alchemia.com.pl/sklep.








