Polecane wydarzenia

Sierpień 2018

PonWtŚr CzwPtSob Ndz
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

Wrzesień 2018

PonWtŚr CzwPtSob Ndz
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wideo

Kraków oddał pokłon

Patronaty medialne

  • viva-latino-america

Znajdź nas na facebook.com

Muzyczno-satyryczne zwierzenia Artura Andrusa
07 marca 2013
Polecających: 0

Muzyczno-satyryczne zwierzenia Artura Andrusa

Człowiek pochodzący z podkarpackiego Sanoka, wychowany u podnóża Bieszczad. Gdy wychodzi na scenę, nikt nie ma wątpliwości, że to jego matka. Swoim poczuciem humoru potrafi zarazić nawet największy „malkontentów chór”, który z każdej strony „przekonuje, że gorzej jest niż źle”. Artur Andrus, czyli Artysta przez wielkie A, bawi nas od lat swoim uniwersalnym dowcipem, lecz jak sam przyznaje, uwielbia nieco absurdalny, czarny humor, przeznaczony dla odbiorców niepozbawionych dystansu do życia. Chociaż ten typ komizmu nie należy do lekkich, wieczór w krakowskim klubie Studio trzeba, z całą pewnością, ocenić jako udany.

Poeta, dziennikarz, kabareciarz w jednym. Gdy pojawia się przed mikrofonem, na jego twarzy rysuje się błogi spokój. Jego fenomen polega na tym, że jest tym samym panem Andrusem, który przed momentem czekał za kulisami, tym samym, który robi zakupy w warzywniaku u pani Gieni. Bez zbędnej kokieterii, manipulacji i chęci przypodobania się. Po prostu mówi o tym, co widzi. No właśnie. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że przeważnie opowiada. Jednak tym razem jego anegdoty przybrały muzyczny charakter.

„Myśliwiecka”. Tak nazywa się płyta konferansjera. A nazwa ta nie jest przypadkowa. To właśnie przy Myśliwieckiej znajduje się studio Radiowej Trójki, które (oprócz sceny) jest drugim domem Artura Andrusa. Płyta wielokrotnie została doceniona przez słuchaczy. Zdobywa sobie coraz więcej fanów, którzy z ochotą nucą „Piłem w Spale, spałem w Pile, hejo, hej!” czy „Królowo nadbałtyckich raf”. Jak mówią słowa piosenki Jerzego Stuhra „Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej”. I w tym przypadku nie ma wątpliwości, że Artur Andrus, mimo mojego wielkiego szacunku do jego licznych talentów, wyjątkowo śpiewać nie potrafi. Jednak w tym przypadku nie jest to zarzut i nie jest to żaden problem, wręcz przeciwnie. Prostota, z jaką melorecytuje każdy utwór, podkreślają sarkastyczny ton tekstów. Tekstów, które rodzą się w jego głowie z niezwykłą swobodą, bez wysiłku. Andrus to inteligentny obserwator otaczającego świata. Wystarczy mu jedna linijka tekstu w gazecie, zdanie na sklepowym szyldzie czy fragment przemowy, żeby stworzyć piosenkę lub wiersz od tak. I chociaż zdarza się, że nie są to wyrafinowane teksty, sposób, w jaki Andrus prezentuje je publiczności, sprawia, że nie ma na sali osoby, która nie zareagowałaby żywiołowym śmiechem.

Gdy przymierzam się, aby obejrzeć w telewizji któryś ze współczesnych kabaretów, niejednokrotnie po kwadransie przełączam z nudów kanał. Mam nieodparte wrażenie, że to wszystko już było. Poza tym, nikt nie lubi wymuszonych żartów. Na tym tle Andrus okazuje się być niezwykle elastycznym artystą. Doskonale współpracuje z publicznością. Potrafi przeistoczyć się w punkrockowego wokalistę w utworze „Glanki i pacyfki”. Używając dyskotekowej kuli i maszynki do wytwarzania baniek mydlanych zakupionych za 40 zł, zabiera widownię na festiwal w Sopocie czy nawet do samego San Remo.

Podczas występu w klubie Studio nie zabrakło też chwil powagi. Andrus przyznał, że ceni sobie szczególnie twórczość czeskiego pieśniarza Jaromira Nohavicy. Utwór „Petersburg” znalazł się na płycie „Myśliwiecka” w polskim tłumaczeniu. Gościem specjalnym artysty była Krystyna Świątecka, olsztyńska wokalistka zespołu Czerwony Tulipan, która niezwykle ciepłym głosem zaśpiewała „Sarajewo”.

Jak mówi znane powiedzenie, „wszystko co dobre, szybko się kończy”. I tym razem czas minął w oka mgnieniu. Trzykrotne brawa bis pokazały, że płyta „Myśliwiecka” zasłużenie znalazła się na szczytach list przebojów. Myślę, że oprócz okraszonych ironią niezwykle mądrych tekstów, na sukces płyty złożyła się także nietuzinkowa aranżacja przygotowana przez samego Włodzimierza Korcza. Zaangażowanie w projekt profesjonalnych muzyków pozwoliło na stworzenie niezwykłego klimatu każdego z utworów.

Moim numerem jeden jest „Piłem w Spale, spałem w Pile”. Zabawy językowe Andrusa są niezwykle chwytliwe i zasługują na uznanie. Jeśli więc zastanawiamy się, jaka płyta powinna znaleźć się w naszej domowej kolekcji, z pełną świadomością polecam album „Myśliwiecka”, który uczy nas dystansu do otoczenia, samego siebie, a przede wszystkim – tego, by śmiać się z rzeczy małych.

Komentarze

Instytucje

Najnowsze wpisy instytucji

Domek Dajwór

Domek, wspaniała atmosfera w samym sercu Kazimierza.

zobacz »

Domek Dajwór

Dane teleadresowe:

ul.Dajwór 16
31-078 Kraków

domek1416@gmail.com
http://https://www.facebook.com/klubdomek/info?tab=page_info

 

Godziny otwarcia:

Inne informacje:

Domek, wspaniała atmosfera w samym sercu Kazimierza.

Restauracja Gródek

Goście, oprócz głównej sali jadalnej mają do pełnej dyspozycji kilka wnętrz (oranżerię, bibliotekę … a w lecie także taras i patio). Nowe menu, stworzone przez Szefa Kuchni Dariusza Sosnowskiego inspirowane jest winami Tagliolo i nawiązuje do wspaniałej kuchni piemonckiej, o której mówi cały kulinarny świat. Odnajdziecie tu ravioli agnolotti, tatara z marynowanej wołowiny a wszystko przy akompaniamencie win. Bez piemonckich nie ma piemonckiej kuchni. Wina z tego regionu należą do bogatych, zmysłowych, eleganckich, ponadczasowych.

zobacz »

Restauracja Gródek

Dane teleadresowe:

31-028, Kraków
ul. Na Gródku 4

rezerwacja@restauracjagrodek.com
http://www.restauracjagrodek.com
nr telefonu: +48 12 431 20 41
 

Godziny otwarcia:

Inne informacje:

Goście, oprócz głównej sali jadalnej mają do pełnej dyspozycji kilka wnętrz (oranżerię, bibliotekę … a w lecie także taras i patio). Nowe menu, stworzone przez Szefa Kuchni Dariusza Sosnowskiego inspirowane jest winami Tagliolo i nawiązuje do wspaniałej kuchni piemonckiej, o której mówi cały kulinarny świat. Odnajdziecie tu ravioli agnolotti, tatara z marynowanej wołowiny a wszystko przy akompaniamencie win. Bez piemonckich nie ma piemonckiej kuchni. Wina z tego regionu należą do bogatych, zmysłowych, eleganckich, ponadczasowych.

Organizujemy przyjęcia zasiadane i „standing party”, zarówno we wnętrzach jak i na tarasie. Menu i szczegóły spotkań dopracowujemy indywidualnie tak aby spełnić Państwa wszelkie oczekiwania.

W każdy piątek o 20:00 zapraszamy na koncerty na żywo. Dominuje muzyka jazzowa i autorska. Wstęp wolny.

zobacz wszystkie instytucje »

Nowi użytkownicy

Kontakt z redakcją

Redaktor naczelny:
Krzysztof Gudowski
k.gudowski@kulturawkrakowie.pl
tel: +48 517-453-797

Redakcja:

Anna Anioł
Marta Calik-Tomera
Jakub Hwastek
Karolina Jakubowicz
Martyna Kędzior
Olga Kosińska
Karolina Łaniewska
Anna Skowron
Izabela Sojka
Paulina Walas
Katarzyna Wojtaszek

redakcja@kulturawkrakowie.pl

Współpraca: Agnieszka Gawron, Monika Pigan, Martyna Kaszyńska

Współpracowali z nami: Agnieszka Diaków, Magdalena Drąg, Paweł Filipowski, Rafał Gawlik, Paweł Kozakiewicz, Katarzyna Lachowicz, Małgorzata Lisiecka, Dagmara Łątka, Patrycja Nikiel, Barbara Szymczak-Maciejczyk, Agnieszka Minkiewicz, Rafał Sowiński, Małgorzata Tompolska, Anna Zajdel

Nasi przyjaciele

  • Teatr BARAKAH
  • Opera Krakowska
  • Teatr Hothaus
  • Teatr Mumerus
Disable content selection plugin by JaspreetChahal.org