Polecane wydarzenia

Sierpień 2017

PonWtŚr CzwPtSob Ndz
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

Wrzesień 2017

PonWtŚr CzwPtSob Ndz
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30

Dzisiejsze wydarzenia

Wideo

Kraków oddał pokłon

Patronaty medialne

  • viva-latino-america

Znajdź nas na facebook.com

31 października 2014
Polecających: 0

Przelała się czara goryczy recenzenta. Kilka przygód z krakowskimi instytucjami kulturalnymi

Tekst ten przeleżał na dysku mojego komputera prawie rok. Nie mogłam się jakoś zebrać do publicznego dokończenia mojego wylewu myśli. Jednakże ostatnie wydarzenia poruszyły mnie na tyle, że postanowiłam wrócić do tematu. Jako dziennikarz portalu kulturalnego często piszę do różnych instytucji z prośbą o wejściówkę, abym mogła bez uszczerbku na kieszeni zrecenzować konkretne wydarzenie na łamach naszego medium. Są instytucje, z którymi współpraca to czysta przyjemność, nigdy nie robią żadnych problemów w tej kwestii, lecz są też takie, które zaniedbują portale i nie przykładają najmniejszej wagi do PRu zewnętrznego. Jako że jestem osobą taktowną, zachowam nazwy opisywanych instytucji i festiwali dla siebie.

Sytuacja pierwsza: staranie się o akredytację na wydarzenia jednego z większych festiwali kulturalnych w Krakowie. Parę tygodni przed rozpoczęciem napisałam do osoby odpowiedzialnej za media e-mail z zapytaniem o wejściówki na kilka wydarzeń. Oczywiście zapewniłam, że recenzja ukaże się na naszym portalu, najpóźniej dwa dni po wydarzeniu (nigdy nie jest tak, że obiecuję pozytywną recenzję w zamian za akredytację – w artykule ZAWSZE wyrażam swoje osobiste, niezależne zdanie). Wysłałam wiadomość i.. cisza. Po tygodniu uznałam, że może moja wiadomość nie dotarła – ludzka przyzwoitość każe odpisywać na e-maile co najmniej dzień później, zwłaszcza, że mam do czynienia z osobą, która ma dostęp do swojej skrzynki non-stop, zwłaszcza w tak gorącym okresie przedfestiwalowym. Zdecydowałam się zadzwonić.
- Halo?
- Dzień dobry, Anna Zajdel, Kultura w Krakowie, tydzień temu pisałam do Pani e-mail w sprawie akredytacji, ale do dzisiaj nie dostałam żadnej odpowiedzi.
- Tak, tak, dostałam od Pani wiadomość, ale nie ma dobrych wiadomości.
- Słucham.
- Czy Pani jest z Krakowa?
- Tak, jesteśmy lokalnym portalem…
- To w takim razie nie dam Pani akredytacji, bo dziennikarze krakowscy mogą przyjść na te wydarzenia kiedykolwiek, a my mamy przede wszystkim wejściówki dla tych spoza. No gdyby Pani do mnie pisała jakieś półtora miesiąca wcześniej (serio?) to MOŻE na coś by Pani weszła.
Jako że jestem osobą kulturalną, nie powiedziałam pani co myślę o niej i festiwalu, który prezentuje. Uważam, że zostaliśmy lekko mówiąc spławieni, i to w sposób zupełnie nieuzasadniony.

Sytuacja druga: Jako entuzjastka sztuki teatru nie mogę sobie nigdy odmówić kontaktowania się z tego typu placówkami. Oczywiście, chciałam wybrać się do jednego z bardziej znanych teatrów w Krakowie, a więc kontaktowałam się z działem marketingu tego miejsca. Po kilku telefonach, gdzie zawsze rozmawiałam z inną panią, w końcu skontaktowały mnie z tą właściwą. Choć właściwie, to tak nie do końca, ponieważ była wtedy na urlopie, a NIKT INNY nie mógł się zająć moją sprawą. Grzecznie poczekałam więc tydzień, po czym z powrotem zadzwoniłam do pani. Z rozmowy dowiedziałam się, że muszę wypełnić druczek akredytacyjny i wysłać jej na maila (nie mógł mi tego powiedzieć nikt wcześniej, prawda?). Spektakl, który chciałam zobaczyć nie był już grany, zamiast tego wybrałam inny, wypełniłam tabelki i odesłałam. Co dostałam? Ciszę. Oczywiście. Dlaczego mnie to w ogóle jeszcze dziwi. Niemniej jednak teatr ten, pomimo szczerego uczucia jakim go wcześniej darzyłam ze względu na poziom spektakli, talent aktorów, zaczął wystawiać totalne szmiry, więc i tak ze smutkiem stwierdziłam, że więcej pewnie i tak byśmy się już nie zobaczyli.

Sytuacja trzecia: Dość świeża sprawa. Starałam się o akredytacje na pewien festiwal. Były wyznaczone konkretne daty zgłaszania się, daty odpowiedzi od organizatorów oraz daty odbierania dokumentów przez dziennikarzy. Jako że zawsze trzymam się wyznaczanych terminów, swoje zrobiłam jakieś dwa tygodnie przed „deadlinem”. Organizatorzy jednak nie byli już tak słowni. Po dwóch dniach od obiecanych odpowiedzi mailem, a na dwa dni przed rozpoczęciem festiwalu, moja skrzynka nadal świeciła pustkami. Zadzwoniłam więc do osoby zajmującej się mediami. Usłyszałam, że dziś wieczorem dziennikarze otrzymają wiadomości o akredytacjach. Sprawdzam pocztę – nic nie ma. Następnego dnia – to samo. W dzień rozpoczęcia festiwalu zdenerwowałam się brakiem odpowiedzi, więc zadzwoniłam ponownie. Dowiedziałam się, że są jakieś problemy z systemem, że nie jestem jedyna, ale że proszę wysłać akredytację jeszcze raz to będzie kolejna próba wysyłania. Dobrze, mam włączony komputer, wysyłam. Tak się akurat złożyło życiowo, że odebrałam maila na dzień następny z informacją, że można już odbierać wejściówki, ale żadnej mowy o tym, co ja dostałam. Myślę sobie – super, jutro rano idę po akredytację. Moja twarz musiała wyglądać ciekawie, gdy otworzyłam wspomnianą kopertę z biletem na spektakl na… dzień poprzedni. I proszę mnie źle nie zrozumieć – oczywiście, że się cieszę, że miałam możliwość zobaczenia jednego z wydarzeń festiwalowych, denerwuje mnie fakt, że dowiedziałam się o tym już po wydarzeniu.

Niestety, coraz częściej tak wyglądają relacje z nowymi placówkami. Ich pracownicy zapominają również, że na akredytacjach korzystają wszyscy – dziennikarze, którzy mogą coś zobaczyć i opisać, oraz placówki, bo mają reklamę za darmo (powiedzmy to wprost – „nieważne jak mówią, ważne, żeby mówili”) a czytelnicy i bywalcy wydarzeń kulturalnych dowiedzą się, gdzie pójść, co zobaczyć, co poczytać. Gdzieś przecież muszą takie informacje uzyskać.

Komentarze

Instytucje

Najnowsze wpisy instytucji

Domek Dajwór

Domek, wspaniała atmosfera w samym sercu Kazimierza.

zobacz »

Domek Dajwór

Dane teleadresowe:

ul.Dajwór 16
31-078 Kraków

domek1416@gmail.com
http://https://www.facebook.com/klubdomek/info?tab=page_info

 

Godziny otwarcia:

Inne informacje:

Domek, wspaniała atmosfera w samym sercu Kazimierza.

Restauracja Gródek

Goście, oprócz głównej sali jadalnej mają do pełnej dyspozycji kilka wnętrz (oranżerię, bibliotekę … a w lecie także taras i patio). Nowe menu, stworzone przez Szefa Kuchni Dariusza Sosnowskiego inspirowane jest winami Tagliolo i nawiązuje do wspaniałej kuchni piemonckiej, o której mówi cały kulinarny świat. Odnajdziecie tu ravioli agnolotti, tatara z marynowanej wołowiny a wszystko przy akompaniamencie win. Bez piemonckich nie ma piemonckiej kuchni. Wina z tego regionu należą do bogatych, zmysłowych, eleganckich, ponadczasowych.

zobacz »

Restauracja Gródek

Dane teleadresowe:

31-028, Kraków
ul. Na Gródku 4

rezerwacja@restauracjagrodek.com
http://www.restauracjagrodek.com
nr telefonu: +48 12 431 20 41
 

Godziny otwarcia:

Inne informacje:

Goście, oprócz głównej sali jadalnej mają do pełnej dyspozycji kilka wnętrz (oranżerię, bibliotekę … a w lecie także taras i patio). Nowe menu, stworzone przez Szefa Kuchni Dariusza Sosnowskiego inspirowane jest winami Tagliolo i nawiązuje do wspaniałej kuchni piemonckiej, o której mówi cały kulinarny świat. Odnajdziecie tu ravioli agnolotti, tatara z marynowanej wołowiny a wszystko przy akompaniamencie win. Bez piemonckich nie ma piemonckiej kuchni. Wina z tego regionu należą do bogatych, zmysłowych, eleganckich, ponadczasowych.

Organizujemy przyjęcia zasiadane i „standing party”, zarówno we wnętrzach jak i na tarasie. Menu i szczegóły spotkań dopracowujemy indywidualnie tak aby spełnić Państwa wszelkie oczekiwania.

W każdy piątek o 20:00 zapraszamy na koncerty na żywo. Dominuje muzyka jazzowa i autorska. Wstęp wolny.

zobacz wszystkie instytucje »

Nowi użytkownicy

Kontakt z redakcją

Redaktor naczelny:
Krzysztof Gudowski
k.gudowski@kulturawkrakowie.pl
tel: +48 517-453-797

PR Manager, redaktor:
Małgorzata Tompolska
m.stabrawa@kulturawkrakowie.pl

Redakcja:

Anna Anioł
Marta Calik-Tomera
Jakub Hwastek
Karolina Jakubowicz (Spec. ds. Social media)
Martyna Kędzior
Olga Kosińska
Karolina Łaniewska
Dagmara Łątka
Anna Skowron
Izabela Sojka
Paulina Walas
Katarzyna Wojtaszek

redakcja@kulturawkrakowie.pl

Współpraca: Agnieszka Gawron, Monika Pigan, Martyna Kaszyńska

Współpracowali z nami: Agnieszka Diaków, Magdalena Drąg, Paweł Filipowski, Rafał Gawlik, Paweł Kozakiewicz, Katarzyna Lachowicz, Małgorzata Lisiecka, Patrycja Nikiel, Barbara Szymczak-Maciejczyk, Agnieszka Minkiewicz, Rafał Sowiński, Anna Zajdel

Nasi przyjaciele

  • Krakowska Opera Kameralna
  • Teatr Mumerus
  • Opera Krakowska
  • Teatr BARAKAH
Disable content selection plugin by JaspreetChahal.org