Krakowski Miesiąc Fotografii zbliża się powoli do inauguracji swojej dziesiątej odsłony, tymczasem w Międzynarodowym Centrum Kultury już teraz mamy okazję zwiedzać pierwszą wystawę włączoną do jego programu. Już na starcie sięgnięto do najwyższej półki i mniej lub bardziej kojarzącym się każdemu nazwiskiem Magritte’a zwrócono oczy wszystkich na fotografię, która od 17 maja będzie królować w Krakowie.
Kategorie artykułów
- Aktualności (30)
- Blog redakcyjny (2)
- Kino i film (21)
- Literatura (3)
- Muzea i galerie (11)
- Muzyka i koncerty (28)
- Restauracje i kawiarnie (1)
- Teatr i Opera (23)
- Wideoteka (3)
- Życie Krakowa (12)
Polecane wydarzenia
Maj 2012 
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Ndz |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Czerwiec 2012
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Ndz |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | ||||
| 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | |
Dzisiejsze wydarzenia
Znajdź nas na facebook.com
Katarzyna Lachowicz
O mnie:
Znajomi (0)
Najnowsze artykuły użytkownika


Na skrzypcach przez Węgry
Przy okazji koncertu „Węgierskie impresje” trudno było się oprzeć choćby mimochodem poczynionej refleksji na temat tradycyjnej przyjaźni polsko-węgierskiej. Trudno też uchylić się od wniosków, że dziś stanowi ona relikt historyczny oparty na dość specyficznych fundamentach wojaczki i szklanicy. W takich okolicznościach tym bardziej chce się oklaskiwać utalentowane trio Anny Wójtowicz, Pawła Wójtowicza i Elżbiety Gromady, za wprowadzenie w schematy polsko-węgierskie ożywczego powiewu i obok szabli i szklanki postawienie skrzypiec.

„I będą święta”. I będzie życie po żałobie
Psychologia zwykła wyróżniać cztery etapy żałoby: zaprzeczenie, przekupywanie, depresja i etap wychodzenia równoznaczny ze zrozumieniem. Dość przekonywująca to dla nas próba wtłoczenia skrajnego, indywidualnego doświadczenia w ramy uniwersalnego schematu. Skonfrontowanie go z prawdziwym jednostkowym przeżyciem może jednak obnażyć jego słabość, nie wytrzymać zderzenia z rzeczywistym procesem zachodzącym we wnętrzu pojedynczego człowieka. Ta konfrontacja, a także dekonstrukcja naszych wyobrażeń o procesie żałoby dokonuje się w ramach spektaklu „I będą święta” na deskach Teatru Łaźnia Nowa, w wykonaniu warszawskiego Teatru Konsekwentnego.

FotoBzik z Frymorgenem
W czasach, kiedy zwykłe zrobienie zdjęcia jest rzeczą tak powszechną, że rzesza samozwańczych fotografów rośnie i ma się dobrze, łatwo zapomnieć o magii prawdziwej fotografii. W tym miejscu krakowska grupa FotoBzik przywdziewa pelerynę superbohatera i ratuje nas z opresji organizując cykl spotkań !ART COME OUT! Na pierwsze w tym roku spotkanie zaproszono Bogdana Frymorgena - dziennikarza, fotografa i jednego z tych ludzi, którzy magnetyzują nie tylko talentem, ale i osobowością.

Judyta wszech czasów
Taki teraz lubi się robić teatr, proszę Państwa, że wszystko to kolaż. Modna wciąż intertekstualność. Dla przykładu proszę sobie wyobrazić, czy też po sienkiewiczowsku zagadując, imaginujcie sobie waćpaństwo rzecz następującą: bierzemy opowieść biblijną, niech będzie starotestamentalna, zapośredniczamy ją przez XIX-wieczny dramat i dodajemy do tego współczesne już wątki. Wojna w Wietnamie, proszę bardzo. Bohaterów też nie oszczędzajmy, niech asyryjski wódz nosi mundur, slipki i tatuaż, a izraelska wdowa szpilki i suknię z głębokim dekoltem. Mogą zajadać czekoladki, śpiewać raz po hebrajsku, później zaś rockowo i kąpać się w dmuchanym baseniku. Brzmi niemożliwie? Ależ skąd. Państwo nie wierzą? Proszę zatem wybrać się na „Judytę”.








