Zawsze uważałam że trudniejsze zadanie do wykonania ma wydarzenie, które musi obronić swoją wysoką pozycję. Może być to rozgłos towarzyszący mu czy to ze względu na twarz znanego aktora, reżysera czy też ze względu na ważny i trudny problem, który porusza. Mówimy tu oczywiście o prestiżu. Myślę, że tak było w przypadku najnowszego filmu Agnieszki Holland "W ciemności".
Kategorie artykułów
- Aktualności (30)
- Blog redakcyjny (2)
- Kino i film (21)
- Literatura (3)
- Muzea i galerie (11)
- Muzyka i koncerty (28)
- Restauracje i kawiarnie (1)
- Teatr i Opera (23)
- Wideoteka (3)
- Życie Krakowa (12)
Polecane wydarzenia
Maj 2012 
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Ndz |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Czerwiec 2012
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Ndz |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | ||||
| 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | |
Dzisiejsze wydarzenia
Znajdź nas na facebook.com
film Dodaj artykuł »

Wymyk – człowieczeństwo jest najtrudniejsze
Czym jest zło? Kto jest prawdziwym bohaterem? Po obejrzeniu filmu „Wymyk” nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania. Żadne pozytywne określenia dla tego niezwykłego obrazu nie będą adekwatne, bo film to opowieść o naszych mrocznych, okrutnych, ludzkich skłonnościach.

Pingwinia rodzina zdobędzie serca widzów?
Happy Feet 2 to film na swój sposób urzekający zarówno młodszych jak i starszych widzów. Obserwacja tego co działo się na ekranie oraz zachowań widowni na pokazie przedpremierowym pozwoliła mi dojść do wniosku, że film ten powinien stanowić nieoficjalny podręcznik dla twórców filmów w 3D.

„Niech żyje festiwal!” – zakończenie 18. edycji MFF Etiuda&Anima
Obchody „osiemnastki” festiwalu „Etiuda&Anima” miały swój finał 24 listopada w krakowskiej Rotundzie. Tydzień spotkań z animacją i filmem krótkometrażowym zakończył się skromną galą. Bez czerwonych dywanów i wielkich nazwisk, za to w rodzinnej atmosferze. Taki charakter ma bowiem „Etiuda&Anima” od początków swojego trwania, gdy pierwszy raz zainaugurowano ją w 1994 roku. Fenomen festiwalu trwa po dziś dzień – wydarzenie organizowane na skalę międzynarodową jest równocześnie przedsięwzięciem niszowym o kameralnej atmosferze. Ta dwubiegunowa osobowość „Etiudy&Animy” ma przełożenie na jej odbiór. Bo to, co stanowi o sile i fenomenie festiwalu bywa również jego słabością.

Belgijskie TOP 10 na Etiuda&Anima
Wśród szerokiej publiki, w mniemaniu organizatorów również, „Etiuda&Anima” ma zaszczyt nosić miano festiwalu niszowego, który nie kala się komercją i od wszelkich głównych nurtów głowę odwraca ciesząc się z rzadka spotykaną swobodą. Tymczasem i na taki teren wkroczyła polityka, goszcząc na festiwalu przy okazji pokazu 10 najlepszych belgijskich filmów animowanych według Raoula Servais.

Klopsiki i inne zjawiska pogodowe – recenzja
Przepis na współczesną animację jest prosty. Wystarczy napisać śmieszny scenariusz, zatrudnić dobrych grafików komputerowych, którzy stworzą animacje jakichś sympatycznych, futrzanych stworków z wielkimi, szklącymi się oczami, zaprosić do współpracy kilku znanych aktorów i w ten oto sposób otrzymamy nową świetną bajkę dla dzieci, na której bawić się mogą również dorośli. I taki schemat obserwujemy w zasadzie od czasów kultowego Shreka. Ma być śmiesznie i koniecznie z morałem, który niestety coraz częściej podawany jest dzieciom jak na tacy.

Feministycznie o II Wojnie Światowej
80 tysięcy kobiet walczyło w ramach Armii Krajowej i innych oddziałów polskich w czasie II Wojny Światowej. 5 tysięcy zostało represjonowanych. 317 otrzymało krzyż Virtuti Militari. Za męstwo, które w wydaniu kobiecym nie jest męstwem ani gorszym ani łatwiejszym.

Z wizytą na Pandorze
Z długo oczekiwanymi filmami jest trochę tak, jak ze świątecznymi pierniczkami – wszyscy na nie czekają aż staną się dostępne, a później okazuje się że zapomniało się czegoś do nich dodać. Oczywiście tak dzieje się tylko wtedy, kiedy w kuchni rządzi niedoświadczona gospodyni, a James Cameron zdaje się taką nie być.

Wymarzona „Opowieść wigilijna”
Charlesa Dickensa to klasyka literatury, o czym chyba nie muszę przekonywać nikogo. Ma ona w sobie coś tak urzekającego, że czytelnik ma ochotę powracać do niej setki razy – szczególnie w okresie świątecznym. Myślę, że książka ta popularnością ustępuje jedynie „ Exupéry’ego.








