"Amazing Musical Show" – półtorej godziny czystej rozrywki. Taniec i śpiew kilkudziesięciu aktorów; począwszy od (słodkich) przedszkolaków i ich (już mniej słodkich) rodziców, a skończywszy na studentach. Spektakl wystawiony w środę, 16 maja, o 12.00 w Centrum Kultury Rotunda zaskoczył wszystkich. Spodziewano się „teatrzyku dla dzieci” – zobaczono występ profesjonalistów. Amazing Musical Show to retrospektywny przegląd dwudziestopięcioletniej działalności krakowskiego Studia Teatru Muzyki i Tańca – pierwszego w tym mieście teatru musicalowego.
Kategorie artykułów
- Aktualności (30)
- Blog redakcyjny (2)
- Kino i film (21)
- Literatura (3)
- Muzea i galerie (11)
- Muzyka i koncerty (28)
- Restauracje i kawiarnie (1)
- Teatr i Opera (23)
- Wideoteka (3)
- Życie Krakowa (12)
Polecane wydarzenia
Maj 2012 
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Ndz |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Czerwiec 2012
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pt | Sob | Ndz |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | ||||
| 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
| 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
| 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
| 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | |
Dzisiejsze wydarzenia
Znajdź nas na facebook.com
teatr Dodaj artykuł »


KAMP. Zabawa w Auschwitz
Trzy tysiące ręcznie wykonanych figurek stoi w bezruchu. Nie oddychają. Czekają. Milczą. I są dla nas czymś niezrozumiałym. Obrazem jednej z największych tragedii w historii ludzkości, w niemieckim obozie koncentracyjnym, założonym na terenie polskiego Oświęcimia. Czy tego chcemy, czy nie, ta historia wciąż żyje gdzieś wewnątrz nas. Dlatego też ciężko pozytywnie odebrać jej zaklinanie w tekturze i modelinie. Czy chcemy, aby historia o obozach koncentracyjnych była na świecie odbierana przez pryzmat widoku ludzi bawiących się lalkami?

„I będą święta”. I będzie życie po żałobie
Psychologia zwykła wyróżniać cztery etapy żałoby: zaprzeczenie, przekupywanie, depresja i etap wychodzenia równoznaczny ze zrozumieniem. Dość przekonywująca to dla nas próba wtłoczenia skrajnego, indywidualnego doświadczenia w ramy uniwersalnego schematu. Skonfrontowanie go z prawdziwym jednostkowym przeżyciem może jednak obnażyć jego słabość, nie wytrzymać zderzenia z rzeczywistym procesem zachodzącym we wnętrzu pojedynczego człowieka. Ta konfrontacja, a także dekonstrukcja naszych wyobrażeń o procesie żałoby dokonuje się w ramach spektaklu „I będą święta” na deskach Teatru Łaźnia Nowa, w wykonaniu warszawskiego Teatru Konsekwentnego.

„Proces” zakończony. Oto wyrok
Teatr w Muzeum PRL-u? Czyż nie brzmi to ciekawie? Ostatni raz odwiedziłam je podczas wystawy HardKOR i przedstawienie tam "Procesu" Kafki rozbudziło moje nadzieje. Niestety, entuzjazm opadł gdy znalazłam się w miejscu gdzie spektakl miał się odbyć. Rozumiem, aura muzeum musi być odczuwalna ale czy naprawdę musi to dotyczyć nieprzystosowanej sali do takiego spektaklu? Podstawowe błędy takie jak zbyt duża liczba publiczności i absolutny brak pomysłu jak rozłożyć miejsca dla widowni sprawiły, że mimo iż siedziałam w 3 rzędzie musiałam przez 1,5 godziny ćwiczyć moją szyje, a mimo to nie wiedziałam istotnych (tak sądzę) elementów przedstawienia.

Judyta wszech czasów
Taki teraz lubi się robić teatr, proszę Państwa, że wszystko to kolaż. Modna wciąż intertekstualność. Dla przykładu proszę sobie wyobrazić, czy też po sienkiewiczowsku zagadując, imaginujcie sobie waćpaństwo rzecz następującą: bierzemy opowieść biblijną, niech będzie starotestamentalna, zapośredniczamy ją przez XIX-wieczny dramat i dodajemy do tego współczesne już wątki. Wojna w Wietnamie, proszę bardzo. Bohaterów też nie oszczędzajmy, niech asyryjski wódz nosi mundur, slipki i tatuaż, a izraelska wdowa szpilki i suknię z głębokim dekoltem. Mogą zajadać czekoladki, śpiewać raz po hebrajsku, później zaś rockowo i kąpać się w dmuchanym baseniku. Brzmi niemożliwie? Ależ skąd. Państwo nie wierzą? Proszę zatem wybrać się na „Judytę”.

Z wizytą u rodziny Karamazow
Dostojewski w piekielnym kręgu Boskiej Komedii - nie ma tu zaskoczenia. Nie dziwimy się, bo „Bracia Karamazow” Opryńskiego to spektakl mocny, wyrazisty, ogólnikami kontynuując – dobry. Z pomocą tych przymiotników tłumaczyć można jego obecność w konkursie, jego miejsce w rzędzie z najlepszymi spektaklami ubiegłego roku. W tym przypadku jednak piekło nie tyczy się wyłącznie formuły festiwalu i jego mechanizmu porządkującego. Jak to u Dostojewskiego bywa, piekło jest w bohaterach. Rogate czorty, choć niewidzialne, czają się cały czas na scenie a od ścian echem odbija się powracające wciąż pytanie: „Czy Bóg istnieje?”.

Dziwny Szept
Dziwne. To dobre słowo. „Nasze Miasto” jest dziwne. Kiedy zastanawiałem się w jaki sposób ująć to, co zobaczyłem na Nowej Scenie Teatru Starego podczas kolejnego spektaklu w czasie festiwalu Boska Komedia, nic innego nie przyszło mi do głowy. Ten spektakl był dziwny.

Między piekłem a niebem – Boska Komedia 2011
Festiwal Boska Komedia na naszym żyznym, krakowskim gruncie jeszcze przed dobiciem do czwartej edycji zdołał wyrosnąć na wielkie święto teatru i z tak obiecującym znakiem firmowym zawitał na afisze w tym roku. Ściągnął najlepsze polskie spektakle ubiegłych miesięcy, które ustawione w kręgu piekielnym (Inferno) będą walczyć o statuetkę Boskiego Komedianta. Choć strąceni do Piekła, to jednak w aurze boskości w szranki staną m.in. Klata, Garbaczewski czy Miśkiewicz. Od piekielnej rywalizacji odpocząć można w rajskim kręgu młodych reżyserów (Paradiso), proszę nie wahać się także wstąpić do czyśćca (Purgatorio), bo tam czekają prapremiery, które chętnie zamącą w polskiej mitologii.

Wytańczyli Szkołę Marzeń
Młodzi adepci tańca współczesnego z Akademii Tańca Shock Mode, wraz z uczestnikami popularnych programów rozrywkowych, takich jak You Can Dance, w piątkowy wieczór zaprezentowali widowisko wokalno-taneczne pt. „Szkoła Marzeń”, z którego dochód przeznaczony został na wsparcie Akcji Pajacyk.

Teatr w szpitalach dzięki inicjatywie Groteski
Teatr Groteska, jak co roku w okresie Świąt Bożego Narodzenia, zawitał z akcją Pogotowie Teatralne do krakowskich szpitali z oddziałami pediatrycznymi, wywołującuśmiech na twarzach dziecięcych pacjentów.








